czwartek, 4 czerwca 2015

Rozdział III.


-Dlaczego poszłaś? -spytał Louis. Spojrzałam złowrogo na blondyna.
-Umm.. Ktoś zadzwonił i musiałam odebrać.- Niall odwrócił wzrok ze mnie. •Pewnie pomyślał że to Jake haha ciota• pomyślałam. Właśnie odkąd tu jestem ani razu nie rozmawiałam z Jake'iem.
-Uuu kto taki? -Eleanor się lekko zaśmiała i podniosła brwi.
-Liam. -odpowiedziałam obojętnie. Chłopaki chcieli chyba o coś spytać,ale mój telefon zadzwonił. Na wyświetlaczu ujrzałam napis :" Jake 💕" uśmiechnęłam się, cicho pisnęłam ze szczęścia, odebrałam i pobiegłam na górę. Rozmawialiśmy te ogólnie o tym jak u niego na wakacjach, jak u mnie. Nic mu nie mówiłam o Niallu, nie chcę żeby wiedział .
*Zayn*
Zadzwonił telefon Carly. Szybko wybiegła na górę.
-To dzwoni Jake. Na 100% -powiedziałem, Harry z Louisem spojrzeli na mnie pytającym wzrokiem, jakby pytali "kto kurde?" Odpowiedziałem nim zadali to pytanie- Jake to chłopak Carly.-rozmawialiśmy o jakiś pierdołach. Po około godzinie zeszła Carly. Była szczęśliwa, lecz to zmieniło się gdy spojrzała na Nialla jakby zła? Ciekawe co się miedzy nimi stało. Posiedzieliśmy tak jeszcze chwilę i wszyscy zaczęli się zbierać.
Poszedłem pod prysznic, Carly zrobiła to samo. Ona zajęła łazienkę na górze, a ja tą na dole. Umyłem się i poszedłem się położyć, wstąpiłem jeszcze do pokoju Carly.
-Um.. To rozmawiałaś z Liamem? -spytałem, ona pokiwała głową. Nie chciałem pytać o Nialla bo pewnie bym ją tylko tym wkurzył. -Okej. Śpij dobrze. Dobranoc księżniczko
-Dobranoc Zayn-odpowiedziała i poszedłem do siebie.
••••••••••••••
*Carly*
Wstałam około 8:00. •Wcześnie jak na mnie. • Postanowiłam że pójdę pobiegać. Poszłam do łazienki, umyłam się, ogarnęłam, pomalowałam tylko rzęsy, ubrałam się i wróciłam do pokoju. Miałam na sobie legginsy, luźną i zwiewną koszulkę z adidasa , ubrałam swoje Nike i wyszłam.
Biegłam chodnikiem. Był mały ruch na tych ulicach, bo dorośli już pewnie są w pracach, dzieci jeszcze śpią, bo to wakacje. Biegłam tak kawałek i na coś, a raczej kogoś wpadłam. Spojrzałam w górę •świetnie.. Nie miałaś kogo spotkać tylko jego co nie? •
-Hej-powiedziałam
-Cześć- odpowiedział i uśmiechnął się • ale on ma ładny uśmiech, co nie Carly?•
-Co tu robisz? -spytałam
-To co ty skarbie.-uśmiechnął się flirciarsko.• Ehh nie rób tak•
-Nie mów tak do mnie. Mam na imię Carly, jestem Carly, wyglądam jak Carly, zachowuje się jak Carly. Więc łaskawie nie mów mi skarbie. -odpowiedziałam. Fakt. Lubię gdy Jake tak do mnie mówi, ale z jego ust to brzmi lepiej. Nie chce żeby ktoś kogo znam 3dni? Tak na mnie mówił.
-Eh okej.To biegamy razem misiu?- Przekręciłam tylko oczami z niezadowolenia i pobiegłam. Biegliśmy koło siebie nic nie mówiąc. Mimo, że panowała tu cisza to w pewnym sensie się cieszyłam?.. Cieszyłam się, że go widzę. Ale dlaczego? Przecież znamy się krótko..w sumie.. To w ogóle. Chłopak zatrzymał się w parku, do którego przed chwilą wbiegliśmy, usiadł na ławce.
-Co? Wymiękasz? -zachichotałam pod nosem
-Trochę.-odpowiedział i spojrzał w górę na mnie. -Siadaj koło mnie. Nic ci nie zrobię.
-No nie wiem.. -usiadłam. Chwilę siedzieliśmy w ciszy. W końcu on ją przerwał.
-To... Opowiesz mi coś o sobie?
-Po co? -spytałam zdziwiona. No bo.. Po co mu coś o mnie wiedzieć?
-No tak poprostu.. Chcę cię lepiej poznać i tyle... -odpowiedział mi, spojrzeliśmy sobie w oczy.• ta ich błękit... Mmm.. •
-No to.. Jestem Carly, mieszkam w Wolverhampton, mieszkałam tu, ale się wyprowadziłam w wieku 13 lat. Z Zaynem, Louisem i Harrym znam się od 17 lat. -powiedziałam i w dalszym ciągu rozkoszowałam się słońcem.
-Ciekawie..
-O mnie już coś wiesz.. Teraz powiedz coś ty o sobie. -przerwałam mu.
-Jestem Niall, to już wiesz. Lat 19. Mieszkam tu od 5 lat. Wcześniej mieszkałem w Mulingar.
-I tyle? -spytałam. Chciałam się dowiedzieć o nim czegoś więcej. Czegoś co by potwierdziło to co mówią chłopcy na jego temat.
-Ty też tyle powiedziałaś!
-Masz dziewczynę? -rozpoczęłam serie pytań, o rzeczy ,które mnie najbardziej interesowały.
-Nie. Ale jak chcesz możesz nią zostać- mruknął
-Jak traktujesz dziewczyny?
-Dobrze. -odpowiedział - a jak wylądujemy razem w łóżku to nie ma co.. Nie pogardzę-powiedział z chytrym uśmieszkiem. Spytałam go o podobne rzeczy. Chciałam po prostu wiedzieć, czego mam unikać. Ale przyznam.. Jak po imprezie u Harry'ego, on spał ze mną, wtulony we mnie.. To mi się podobało. Mogłabym tak codziennie. Niby normalnie rozmawialiśmy, to mi się spodobało. Po godzinie? Wow długo żeśmy siedzieli.. Po godzinie pobiegliśmy w stronę domu. On mieszka tak jakby naprzeciwko domu Zayna. On mieszka w tym domu co ja mieszkałam! O jezu.. Wspomnienia wróciły.. Stanęłam i stałam tak i patrzyłam w stronę budynku.
-Umm.. Coś się stało? -spytał. To podwórko ,podwórko na którym bawiliśmy się każdego dnia.. •Ciekawe czy jest jeszcze za tym domem ta huśtawka, na której spędzaliśmy większość czasu.•
-C-co..? N-nie nic. -zająknęłam.
-Chodź odprowadzę cię.- poszliśmy.
-Wejdziesz na chwile? -spytałam, kiwnął głową i usiedliśmy w kuchni. Zrobiłam dla nas kawę.
-Co się stało? Tam na polu? Ze byłaś taka troche zagubiona.- spytał, w jego oczach widziałam jakby troskę?
-Nie nic.. Poprostu przywołały mi się wspomnienia.-odpowiedziałam popijając kawę
-Wspomnienia z moim domem?
-Tak.. Bo twój dom.. W twoim domu ja kiedyś mieszkałam -uśmiechnęłam się, blondynek to odwzajemnił.
-Serio? -kiwnęłam głową.
-Niall?
-Tak?
-Jest tam jeszcze ta huśtawka?
-Tak, jest- odpowiedział -chcesz to zapraszam.- Naszą rozmowę przerwał schodzący po schodach zaspany Zayn. Zdziwił się gdy nas zobaczył. Zrobiłam mu kawę. Usiadł z nami.
-To... Co wy tu razem robicie? -spytał zdziwiony, spojrzeliśmy z Niallem na siebie.




__________
Heej, tak wiem, lekko spóźniony bo miał być wczoraj, na swoje wytłumaczenie mam to, że moja przyjaciółka wróciła do Polski i zrobiła mi niespodziankę wczoraj <3


O rozdziale IV poinformuje na grupach i na TT.
Komentujcie 💞
//D.

2 komentarze: